|
|
...siadam czasem i zastanawiam się nad wszystkim br
co się dzieje, działo i co będzie... br
to taka kara za parę lat w plecach...
Blog > Komentarze do wpisu
jutro znów...
...pójdziemy Za około 14 godzin najparwodpodobniej moja noga będzie wolna od "tego czegoś" co od miesiąca tkwi na mojej stopie i pnie sie aż do kolana - gipsu mianowicie.. Dziś w nocy nie mogłam spac - ot akademik - sąsiedzi zza ściany, skądinnąd mili w trakcie krótkotrwałych interakcji w łazience, urządzili w nocy, jak to sie zdarza od czasu do czasu, rykowisko. Jutro być może zciągna mi gips.. i co dalej? przez miesiąc siedziałam w domu.. owszem denerwowałam się tym, było mi przykro.. ale czułam sę bezpiecznie. Taka oaza spokoju.. Życie w zamknięciu.. Boje się.. boję się bardzo.. czuje sie tak bardzo sama.. zalezna od jednej osoby, która może wedle wlasnego widzimisie nieomal może decydować o moim nastroju. jutro.. (nie wierze aby lepiej byc mogło - Tetmajer) Nadzieja.. poniedziałek, 08 maja 2006, quasi-ja
|
To ,że wyzbędziesz się gipsu nie sprawi ,iż staniesz sie inny lub gorszym człowiekiem. Będziesz się mogła cieszyć pieknym majem w pełni. Zobaczysz.
:*