...siadam czasem i zastanawiam się nad wszystkim br co się dzieje, działo i co będzie... br to taka kara za parę lat w plecach...
Blog > Komentarze do wpisu
jutro znów...

...pójdziemy

Za około 14 godzin najparwodpodobniej moja noga będzie wolna od "tego czegoś" co od miesiąca tkwi na mojej stopie i pnie sie aż do kolana - gipsu mianowicie..
I oby tak własnie było bo czuje jak to miesięczne siedzenie w domu, niemozność wyjścia na zewnatrz na długi spacer czy na przejażdżke rowerową doprowadza mnie do jakiegos obłędu i popadam w stany paranoidalne..

Dziś w nocy nie mogłam spac - ot akademik - sąsiedzi zza ściany, skądinnąd mili w trakcie krótkotrwałych interakcji w łazience, urządzili w nocy, jak to sie zdarza od czasu do czasu, rykowisko.
Więc noc przepędziałm w przedziwnym stanie trwania w pół-śnie, potem jednak zmorzył mnie sen.
Nie zmienia to jednak faktu, że nie obeszło sie bez nocnego rozmyslania..

Jutro być może zciągna mi gips.. i co dalej? przez miesiąc siedziałam w domu.. owszem denerwowałam się tym, było mi przykro.. ale czułam sę bezpiecznie. Taka oaza spokoju.. Życie w zamknięciu..
A teraz.. bez gipsu do którego (za którym) mozna się schować.. To tak jakby człowiek wyszedł z zamknięcia - powrócił do zycia i.. nie bardzo wiedział jak sie w nim zachować.. Tak własnie jest ze mną..

Boje się.. boję się bardzo.. czuje sie tak bardzo sama.. zalezna od jednej osoby, która może wedle wlasnego widzimisie nieomal może decydować o moim nastroju.

jutro.. (nie wierze aby lepiej byc mogło - Tetmajer)

Nadzieja..

poniedziałek, 08 maja 2006, quasi-ja
Komentarze
2006/05/09 10:14:12
Wiem jak to jest mieć gips ale niewiele z tego pamiętam ,bo posiadałam takowy w dzieciństwie. Pamiętam jak bałam się nożyczek jakimi mi go rozcieto . Myślałam,że pielegniarka chce mi zrobić krzywdę. Jednak potem miałam tylko mniej cięzaru do dźwigania.
To ,że wyzbędziesz się gipsu nie sprawi ,iż staniesz sie inny lub gorszym człowiekiem. Będziesz się mogła cieszyć pieknym majem w pełni. Zobaczysz.
:*